Kosztowały koło 6 złotych a w jednym opakowaniu są zaledwie dwa plastry, ale czy było warto?
Chyba już większość z nas słyszała o czarnej maseczce z Chin, która jest ostatnio prawdziwym hitem. Te plastry są według mnie dosyć podobpodobne do niej. Bardzo ciężko się je ściąga ale kiedy się im przyjrzy można zobaczyć ile niedoskonałości na nich zostało. Są łatwe w zastosowaniu a skóra jest po nich rzeczywiście oczyszczona. Oczywiście nie wszystko zostało "wyciągnięte" ale to może dlatego że krzywo je przykleiłam. Dodatkowo skóra staje się gładka, delikatna.
Moim zdaniem mimo że cena nie jest najniższa, plastry są warte zakupienia bo obietnice producenta zostają jak najbardziej spełnione. 😊

